Counter


View My Stats
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komórki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komórki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 marca 2010

Pułapka mobilnego internetu

Tak jak obiecałem przy poprzednim wpisie, kontynuuję temat komórek. Jest ku temu okazja, dostałem fakturę której wysokość mnie zniesmaczyła. Przez długi czas byłem posiadaczem służbowego telefonu w którym limit wykorzystywałem jedynie jadąc za granicę. Straciłem pracę, straciłem służbowy telefon, i korzystam z aparatu za który przez dwa lata płaciłem abonament nawet nie wyciągając go z szuflady.

I o ile nie mam problemu z długością rozmów czy ilością wysyłanych SMSów, to niestety muszę powstrzymywać swoje zapędy z korzystania z dobrodziejstw mobilnego internetu. Jak pisałem wcześniej, będąc na wyjeździe korzystałem z aplikacji google maps co by czasem znaleźć drogę. Niby nic wielkiego, reklamuje to teraz prawie każdy operator. Żaden z nich nie wspomina jednak o kosztach.

Google Maps pobiera informacje o mapie z internetu, pobiera je często i gęsto, bo telefon przechowuje w swojej pamięci tylko niewielki wycinek mapy. Jak się okazało, koszt kilku(może nasto) krotnego skorzystania z mapy plus kilkumegowa aktualizacja oprogramowania telefonu plus kilkukrotne skorzystanie z facebooka, wyniósł około 50zł. Nie chcę nawet myśleć co by było, gdybym internetował z telefonu za każdym razem kiedy mam na to ochotę.

Podsumowując moje żale – ceny mobilnego internetu w naszym kraju są niestety wysokie. Nie staniemy się społeczeństwem nowoczesnym, dopóki przeciętny szary kowalski będzie musiał liczyć kasę w kieszeni za każdym razem, kiedy chce skorzystać z internetu w komórce. A korzystanie to staje się coraz wygodniejsze, i ciekawych aplikacji jest coraz więcej – choćby wspomniane w komentarzach pod poprzednim postem.

Jest na szczęście światełko w tunelu, pakiety internetowe. Sam po opłaceniu ostatniego rachunku dostałem ofertę tańszą od abonamentowej o kilkanaście procent. Ale to mnie nie satysfakcjonuje, ja chcę oglądać jutuba, mieć przy sobie fejsbuka, kilka czy kilkanaście kanałów RSS z interesującymi mnie tematami itp. Pozostaje czekać, może kiedy za dwa lata będę wymieniał aparat, ten problem nie będzie już istniał.