Kiedy w roku 2008 niepodległość ogłosiło Kosowo, natychmiast poparła je większość państw europejskich (obecnie Republika Kosowa jest uznawana przez 108 ze 198 państw ONZ). Dlaczego krymscy Rosjanie nie mogą sami zadecydować o swoim losie? Dlaczego Jankesi "dają głos" w sprawie terenów o tysiące kilometrów odległych od ich granic?
piątek, 28 lutego 2014
środa, 26 lutego 2014
Jak to jest?
Polscy
politycy wychwalają "Majdan"
za obalenie legalnie wybranego prezydenta; w takim razie czemu nie
zmienią polskiego kodeksu karnego?
Art. 128 k.k.
§
1. Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu
Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą
bezpośrednio do urzeczywistnienia
tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy
od lat 3.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia
przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności
od 3 miesięcy do lat 5.
§ 3. Kto przemocą lub groźbą
bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego
organu Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności
od roku do lat 10
.
Przecież w prawie polskim to co działo się
na Ukrainie jest nie legalne. To jak to jest? Popieramy buntowników
za granicą, a jednocześnie na własnym podwórku uznajemy takie
działania za niedopuszczalne. Ktoś tu chyba hipokrytą jest.
poniedziałek, 3 lutego 2014
"Wolna Polska"
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rzeczpospolita-biedny-jak-polskie-dziecko/n2z8d
WArto było jeść tę żabę?
WArto było jeść tę żabę?
niedziela, 2 lutego 2014
poniedziałek, 20 stycznia 2014
Nowa jakość na Majdanie.
Chytry dwa razy traci Im bardziej radykalnie robi się na Majdanie, a autorytet i dominacja Kliczki blednie i rozpływa w bezradnej niemocy, tym werble agitatorów ze środowiska Gazety Koszernej zdają się być coraz cichsze. Zapewne zamilkną wkrótce w przerażeniu, by z trwogą i zdumieniem zobaczyć, jakie skutki przybrała rewolucja, której sekundowały. Ubijano pole pod tę bitwę już od dawna. Jak na dłoni widać teraz przyczyny rozmaitych postaw i zaskakujących działań, którymi przygotowywano opinię publiczną na przyjęcie tego, co miało nadejść. Zastanawiałam się już parę miesięcy temu nad dziwnym podejściem Michnikowych mediów do oczywistych, zdawać by się mogło spraw: http://niepoprawni.pl Postać Witalija Kliczki często przewijała się na stronach mainstreamowych mediów, entuzjastycznie przedstawiana jako wschodząca gwiazda ukraińskiej sceny politycznej. To on miał przejąć władzę i poprowadzić Ukrainę w stronę reform wskazanych przez Unię Europejską.Zanim jednak stałaby się krajem członkowskim,o ile doszłoby do tego, Ukraina musiałaby całkowicie przeobrazić się i zrestrukturyzować. Co to oznacza, wiemy doskonale, bo przeszliśmy, mocno poobijani, przez ten sam proces. "Spontaniczny" protest na Majdanie, miał szybko i skutecznie wprowadzić plan w życie. Rewolucja rozwijała się zgodnie z planem i tylko jedno zatrzymało przewidziany, w każdym calu, rozwój kolejnych sytuacji.
Pamiętna gaśnica! http://www.dziennikwschodni.pl To ona stała się symbolem tego, co zmieniło bieg wydarzeń i zapoczątkowałoproces, którego skutki trudno przewidzieć, a wyobraźnia podsuwa najstraszniejsze obrazy. Autorytet Kliczki rozpłynął się pod silnym naporem banderowskich nacjonalistów, którzy przejęli Majdan i stery tej samorodnej niby rewolucji. Gazeta.pl, która „na żywo”, z ogromnym entuzjazmem śledziła minuta po minucie rozwój wydarzeń na Ukrainie, nagle zmieniła swój stosunek do sprawy. Relacje pojawiają się z rzadka, a ich wymowa stała się bardziej stonowana, a nawet obiektywnie chłodna. Kiedy śledziłam przekaz z kamery ustawionej nad barykadą przy ulicy Hruszewskiego, na portalu youtube,po prawej stronie ekranu wyświetlały mi się komentarze innych obserwatorów tego „reality show”. Ze zdumieniem zauważałam całe mnóstwo wpisów typu: „Żydy radujutsa – majdaniuki Żydy”. Komentarze zniknęły po dwóch, bodajże, dniach i zamknięto możliwość opiniowania przekazu. Ten jawny antysemityzm to zapewne skutek antymajdanowej propagandy prowadzonej szeroko przez prorządowe i przyjazne Putinowi kręgi społeczne, a jak twierdzą niektórzy, jest to bezpośrednie działanie rosyjskich służb wywiadowczych. Czy to na skutek działań tych sił, czy z racji powszechnej sympatii, dość, że bardzo szybko uaktywniły się skrajne odłamy nacjonalistów ukraińskich i bez większych ceregieli przejęły inicjatywę z rąk dotychczasowych liderów. Jak wygląda skrajna forma przejmowania przewodnictwa można dowiedzieć się z relacji: http://tygodnik.onet.pl Czy Kliczko może liczyć na sukces swojej wizji przeobrażeń na Ukrainie? Wydaje mi się, że marne ma szanse. Jego „umiarkowana” polityka nie zyskała aplauzu na Majdanie. Widać to coraz wyraźniej. Na nic starania i zabiegi redaktora Michnika i innych entuzjastów zmian na Ukrainie. Ich silne poparcie sprawiło, że zamiast skutecznie pomóc Kliczce, nieopatrznie uwolnili trzymane dotąd w karbach przez Janukowycza, najczarniejsze zastępy banderowskich pogrobowców. Ludzie ci, nie tylko zaprzeczają ideałom propagowanym przez Kliczkę, ale otwarcie zapowiadają działania, które muszą budzić niepokój. Na Ukrainie żyje duża liczba naszych rodaków, których rodziny przypadkiem tylko uniknęły śmierci z rąk banderowskich oprawców w latach ostatniej wojny. Powszechnie znanym faktem jest i ten, że bardzo liczna diaspora żydowska zamieszkuje Ukrainę. Jest wiele innych mniejszości narodowych, których los także staje pod znakiem zapytania, zwłaszcza, kiedy słucha się butnych zapowiedzi najwpływowszego z rzeczywistych liderów ukraińskiej rewolucji:http://www.rp.pl Onet, portal bliski Michnikowi, donosi: „… Mówi się też, że na Majdanie do głosu zaczynają dochodzić coraz bardziej radykalne grupy. Ten temat w rozmowie z PAP poruszył minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. - Wszelkim ekstremizmom, w szczególności antypolskim mówimy stanowcze "nie". Ale trzeba też pamiętać, że te ekstremizmy pojawiają się z każdym tygodniem konfrontacji, a odpowiedzialność za przeciąganie kryzysu spoczywa, póki co, głównie na władzy - stwierdził Sikorski. Jak dodał, władza mogła przystać na kompromis jeszcze zanim Majdan się zradykalizował, a Ołeh Tiahnybok, lider "Swobody" jest teraz "partnerem dla prezydenta Janukowycza" i spotykają się z nim dyplomaci europejscy. …” Cóż można powiedzieć, panie Adamie: Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę
środa, 15 stycznia 2014
Decyzja prokuratury w sprawie Macierewicza
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sikorski-macierewicz-wyrzadza-szkody-polskiemu-panstwu-od-wielu-lat/cp8jk
Pan Sikorski nie jest bohaterem mojej bajki, ale w tym przypadku ma rację. Macierewicz mógłby się wydawać żałosnym dupkiem, gdyby nie to, że jego "działalność" wyrządziła państwu polskiemu niepowetowane szkody. Likwidacja WSI kosztowała Polskę kilkadziesiąt milionów odszkodowań zasądzonych w procesach, jakie państwu wytoczyli skrzywdzeni agenci i pracownicy WSI, i - last, but not least - życie przynajmniej kilku agentów, których personalia ten oszołom ujawnił. Skoro - wedle orzeczenia prokuratury - nie musi za nic odpowiadać, bo działał jako osoba prywatna, to powinno się buca obciążyć choćby spłatą tych odszkodowań, bo niby czemu podatnik ma płacić ze wybryki tego idioty. Każde państwo chroni swe tajne służby (mniejsza z tym, czy działają szlachetnie, czy nie), a tylko Polska zrobiła niesłychany numer z ujawnieniem najpilniej strzeżonych tajemnic przez tego maniaka. Byłoby śmiesznie, gdyby nie było strasznie.
Pan Sikorski nie jest bohaterem mojej bajki, ale w tym przypadku ma rację. Macierewicz mógłby się wydawać żałosnym dupkiem, gdyby nie to, że jego "działalność" wyrządziła państwu polskiemu niepowetowane szkody. Likwidacja WSI kosztowała Polskę kilkadziesiąt milionów odszkodowań zasądzonych w procesach, jakie państwu wytoczyli skrzywdzeni agenci i pracownicy WSI, i - last, but not least - życie przynajmniej kilku agentów, których personalia ten oszołom ujawnił. Skoro - wedle orzeczenia prokuratury - nie musi za nic odpowiadać, bo działał jako osoba prywatna, to powinno się buca obciążyć choćby spłatą tych odszkodowań, bo niby czemu podatnik ma płacić ze wybryki tego idioty. Każde państwo chroni swe tajne służby (mniejsza z tym, czy działają szlachetnie, czy nie), a tylko Polska zrobiła niesłychany numer z ujawnieniem najpilniej strzeżonych tajemnic przez tego maniaka. Byłoby śmiesznie, gdyby nie było strasznie.
niedziela, 22 grudnia 2013
Idiotka Bratkowska
Od kilku dni media zachłystują się dyskusją nad wypowiedzią pani Bratkowskiej (kim, do cholery, ona jest, wcześniej było o niej głucho), która oświadczyła publicznie, że w Wigilię dokona aborcji swego niechcianego dziecka. Osobiście nigdy nie byłem zwolennikiem aborcji. Zawsze uważałem - i nadal uważam - że aborcja jest prywatną sprawą kobiety i (ewentualnie) jej mężczyzny, byłem jednak też zawsze przeciwko penalizacji aborcji. Nie należy karać więzieniem kobiety ani lekarza dokonującego aborcji - świadome urodzenie dziecka i późniejsze jego wychowanie to w dzisiejszych warunkach akt odwagi, na domiar wszystkiego kosztowny.
Ale pani B. robi z tego akt polityczny i medialny - a tak naprawdę gówno kogo obchodzi, co ona zrobi ze swoją ciążą. Oczywiście znajdą się stare idiotki (niemające już żadnych szans na urodzenie choćby krasnoludka) i wielu biskupów o wysuszonych jądrach, którzy podniosą wielki wrzask i owa pani na krótko stanie się ośrodkiem zainteresowania mediów. Na krótko, bo już niedługo jakiś skoczek poleci na 150 m, albo jakaś celebrytka pokaże się bez majtek i media znajdą sobie nowe tematy.
P. S. Znalazł się już jakiś jezuita, który gotów jest wystąpić z zakonu i adoptować dziecko, byle tylko pani B. nie dopuściła się strasznego czynu. Zakonnik oczywiście nie ma pojęcia, czym jest wychowywanie dziecka, nie wie nawet, czy proces adopcji przebiegnie gładko - o ile mi zresztą wiadomo, osoby samotne nie mogą adoptować dzieci. Ale huczek medialny już się wzmógł. Co za czasy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)