/uczciwe ostrzeżenie, ten post zawiera treści doprawdy pikantne, tudzież wręcz obrzydliwe/
Niedościgniony Mel Brooks twierdzi, że ludzie pierwotni byli o wiele bardziej wyzwoleni w temacie związków homoseksualnych...
http://www.youtube.com/watch?v=bPnCqsNv9v4
Twierdzi też, że przykazań było piętnaście a nie dziesięć, ale to inna para kaloszy ;)
http://www.youtube.com/watch?v=4TAtRCJIqnk
Tak czy siak, zaczynało się niewinnie...
http://www.youtube.com/watch?v=lOfZLb33uCg
Widok nagiej kostki i mężczyźni szaleli... :)
Jeżeli ktoś miał oglądać genialny skądinąd, choć być może czasami wiejący przestojami, serial Scorsese "Zakazane Imperium", ten wie, iż to co jest uznawane za wielce wyuzdane praktyki seksualne Nucky Thompsona (granego przez skądinąd świetnego Steve'a Buscemiego), są w obecnych czasach na porządku dziennym, chyba że przypadkiem się na purystę lub purystkę trafiło. Nieugięty agent FBI prezentuje normę tamtych czasów (po pierwsze, zgasić światło).
Dziś, jak wiadomo, "technika" poszła do przodu. Czy to jakiś pop-up zaatakuje, czy znajomy no-life postanowi podzielić się ciekawym znaleziskiem, człowiek patrzy przez parę sekund, potem brwi uciekają mu na czubek głowy (jak nie dalej), po czym gwałtownie zamyka oczy i nie może jeść przez kilka godzin.
Już w pierwszej części "Nagród Darwina" (a to było dobre 6 lat temu) opisywano ciekawe praktyki w stylu wpuszczania chomika w dolną część przewodu pokarmowego (chomik nie chciał wyjść, więc drugi facet poświecił zapalniczką żeby go poszukać; nie wiadomo czy facet przeżył, ale chomik wylatujący na skutek zapalenia gazów w przewodzie pokarmowym z prędkością światła podobno lądowania na ścianie już nie). Inna opowieść z Japonii opisywała nielegalne użycie kompresora powietrza na stacji benzynowej w podobnych okolicznościach. Partner przesadził z ciśnieniem, więc z drugiego podobno co zbierać nie było...
Swego czasu napisałem na egzaminie wypracowanko, że za przemoc na świecie odpowiadają media. Rzecz jasna teza wielce kontrowersyjna, ale znałem egzaminującą - takie miała upodobania. Sto lat temu dana grupa narodowościowa nie dowiadywała się w przeciągu sekundy, że jednego z naszych kopnęli w zad pół świata dalej i w danym miejscu było dalej spokojnie. Teraz zamieszki gwarantowane.
Aczkolwiek wtedy tego nie podejrzewałem, wydaje mi się iż zasadniczo ten sam mechanizm zachodzi w temacie seksu. Jak ktoś ma takie upodobanie, to w przeciągu kilku kliknięć myszki może zobaczyć najnowsze "trendy". Rzecz jasna trzeba być szurniętym, żeby w tym temacie współrywalizować, bo trochę bardziej doświadczeni wiedzą że to EWIDENTNIE nie o to chodzi, ale niektórzy to robią. Nie ja, lecz komik Chris Rock zresztą stwierdził (w skeczu, ale wszędzie ziarnko prawdy się znajdzie), że jeżeli facet, nazwijmy to umownie, wszedł na wyższy poziom doświadczenia z jedną dziewczyną, to potem nie ma programu cofnięcia upgrade z następną. Wręcz przeciwnie czasem, dalej chce być kreatywny.
Dość rzec, że coraz bardziej niepokojące rzeczy z tego wynikają.
Ale ten konkretny numer mnie nie zbrzydził, co prozaicznie wzbudził swoistą formę zaciekawienia...
http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,9178052,Po_zabawach_sado___maso_z_kochankiem_trafila_do_szpitala_.html
???
"Cytryna, strzykawka i igła"? ...ktoś ma jakieś pomysły?
Zresztą może lepiej nie...
Współczesny świat codziennie zaskakuje, tylko szkoda, że w coraz bardziej porąbany sposób zazywczaj... ;)